Tarcza antyrakietowa. Obrona czy początek wyścigu zbrojeń?

Rosjanin.pl | Prawdziwe, a nieznane
 

    Miłośnikom wojennych komputerowych gier strategicznych znana jest prosta arytmetyka- jeżeli twoja armia jest dwa razy większa od armii przeciwnika- należy pomyśleć O napaści na niego. A jeżeli twoja armia jest silniejsza pięć razy – nie trzeba myśleć – atakuj i wygrywaj!
    W realnym życiu podobna arytmetyka nie dawała spokoju politykom ubiegłych wieków. Ten, kogo armia była silniejsza od armii sąsiadów, zaczynał myśleć, jeżeli nie o ujarzmieniu całego świata, to w skrajnych przypadkach o zajęciu sąsiednich państw. Ty sam o tym wiesz, na przykładzie historii Polski.

    Wszystko zmieniło się wraz z pojawieniem się międzykontynentalnych rakiet, zdolnych do przenoszenia broni atomowej. Przecież przeciw nim nie istniała obrona. Pewna obrona. A to znaczy, że w przypadku wykorzystania podobnej broni przeciw państwu, które także taką posiada, można spodziewać się pewnego odwetu. I nawet jeśli przeciwnik będzie już zupełnie zniszczony, rakiety zdążą wystartować i dolecieć. Odległość z Paryża do Moskwy taka rakieta pokonuje w 6 minut, z Waszyngtonu - pół godziny. Tego czasu jest dostatecznie dużo, żeby wykryć rakiety przeciwnika i wypuścić swoje.

    W latach wyścigu zbrojeń zostało zgromadzone tyle broni, że ówcześni przeciwnicy(ZSRR i USA) mogli zniszczyć się wzajemnie kilka razy. Ale widmo odwetu ochładzało nawet głowy najbardziej zapalonych radykalnych polityków. Rzeczywiście, jeżeli możesz zniszczyć przeciwnika 10 razy, a on ciebie tylko raz, to i tak o jeden raz za dużo.
    Takim sposobem, brak obrony przeciw rakietom jądrowym przeciwnika stanowiło lepszą gwarancję i zabezpieczenie przed początkiem wojny.

Co dzieje się teraz?

    Teraz USA ogłasza o zamiarze rozmieszczenia systemu antyrakietowego, stanowiącego gwarancję skutecznej obrony przed rakietami jądrowymi. I już przy granicy Rosji są planowane stacje radarowe, które są częścią całego systemu.
    Publicznie wypowiadane są słowa, iż będzie to tylko obrona przed międzynarodowymi terrorystami. Ale jednocześnie amerykański senator, starający się o urząd prezydenta, ogłasza, że teraz armia USA powinna potrafić przeciwstawiać się armiom z takich krajów jak Rosja, Chiny, Korea Północna. Kto ma uszy, ten słyszy.
    Jeżeli USA zbudują pewny system antyrakietowy - co może im przeszkodzić zacząć wojnę o światową dominację? To znaczy, wybaczcie, nie o «panowanie», ale o «dostawę amerykańskiej demokracji» do wszystkich krajów świata. Nic nie może im w tym przeszkodzić.

    A to znaczy, że przed groźbą takiego rozwoju sytuacji, Rosja będzie zmuszona podjąć odpowiednie kroki. Albo wzmacniać obecny potencjał zbrojny, albo opracować taką broń, która nie oprze się systemowi antyrakietowemu. W dowolnym przypadku jest nowy wyścig zbrojeń.
    p.s. Co to takiego jest światowa demokracja amerykańska? Jest to taka sytuacja, kiedy to wszyscy bez sprzeciwu podporządkowują się głównemu demokracie: jak główny demokrata powie - tak i będzie. I armia pomoże zaprowadzić «blaski demokracji» tam, gdzie nie jest ona rozumiana.
    (Zapytasz, czym to różni się od dyktatury? Tylko tym, że stojący na czele dyktatury nazywany jest dyktatorem, a stojący na czele demokracji nazywany jest demokratą)

Forum Rosjanin.pl >